Blog
Nieuczesane myśli.
Bolbochan
Bolbochan K. Niedźwiecki
10 obserwujących 72 notki 63684 odsłony
Bolbochan, 9 lipca 2017 r.

Gdzie leży Polska.

Od dawna mówiłem , że nie mam w Polsce na kogo głosować. Zdania nie zmieniam. Tak rządy PO były w okresie średnio oraz długoterminowym bardzo szkodliwe dla Polski tak rządy PiS w okresie krótkim są szkodliwe a w okresach dłuższych ewentualnie szkodliwe (zależy od rozwoju wydarzeń nie tylko w Polsce ale i na świecie w zglobalizowanej gospodarce). Nikt więc mnie nie przekona do wyboru między (użyję tu popularnego ostatnio określenia) dżumą a cholerą. Argument , że muszę wybrać dżumę ponieważ inaczej na pewno zapadnę na cholerę jakoś do mnie nie przemawia.

O ile rządy PO w polityce wewnętrznej szczególnie gospodarczej traktowałem neutralnie (generalnie poza wyjątkami ani nie szkodzili ani nie wspomagali w skali makro) o tyle faktycznie rządy PiS w tym zakresie są szkodliwe. Rozwój wewnętrzny i wewnętrzne przemiany tak gospodarcze ale i także ustrojowe; wyłączając edukację i kulturę w tym też media które mogą kształtować tak przyszłe pokolenia jak i obecne nastroje społeczne, mają jednak wymiar głównie krótkoterminowy. Ponieważ wewnętrzne regulacje łatwiej zmienić po zmianie ekipy rządzącej niż otoczenie zewnętrzne na które jednak Polska jeśli już może mieć wpływ to jednak znikomy.

Czy należy obawiać się rządów PiS w tym zakresie? Oczywiście tak. Jeśli ktoś chce zrozumieć o co chodzi PiS musi wysłuchać ich ideologów (nie są to osoby z pierwszych stron gazet). Mamy tu wprost odniesienie do rządów z okresu międzywojennego po zamachu majowym. Nawet dojście do władzy można uznać za w miarę podobne acz bezkrwawe. Mamy też tendencję do rozliczenia tak jak to miało miejsce wówczas (Bereza). Mamy Piłsudskiego tym razem nie w postaci Prezydenta czy Premiera ale w postaci poza systemowego Kaczyńskiego. Możemy mieć też rządy sanacji (po 35 roku)po ustąpieniu tegoż z roli przywódcy z racji chociażby wieku.  Wszystkie działania i ich skutki w wymiarze wewnętrznym da się mniej więcej przewidzieć na podstawie kalki z lat minionych.

Czym się charakteryzował ten okres i jakie wprost odniesienie ma do obecnych działań PiS? Po pierwsze zwróćmy uwagę skąd wywodziła się sanacja. Jest to PPS czyli w czystej postaci połączenie konserwatyzmu z elementami socjalistycznymi jak na przykład pozostawienie sobie przez państwo dużego wpływu na sprawy gospodarcze jak i prowadzenia polityki zagranicznej poprzez duży sektor własności państwowej. Wolność jednostki jak i wolność gospodarcze były zachowane pod warunkiem nie wchodzenia w jawny konflikt z władzą. Tak więc każdy mógł rozwijać działalność gospodarczą w sposób nieskrępowany ale w zamówieniach publicznych preferowane były podmioty z udziałem państwa , każdy na poziomie jednostki jak i pewnej społeczności mógł wyrażać i manifestować swoje poglądy ale na poziomie kultury , edukacji  mogły być dotowane tylko przedsięwzięcia podtrzymujące konserwatywną linię ideologiczną. Na poziomie natomiast czysto jednostkowym ludzie mogli wyrażać w sposób werbalny swoje poglądy pod warunkiem , że nie wchodziły w otwarty konflikt z wartościami propagowanymi przez obóz rządzący. Na poziomie natomiast gospodarczym rządy nie miały nic przeciwko kapitałowi prywatnemu a nawet go wspierały (miejsca pracy) ale oczkiem w głowie był zawsze sektor państwowy gospodarki jako narzędzie wpływu na politykę.

To jest szkodliwe dla samej gospodarki która jest jednak przyduszana przez wspierany silny sektor państwowy (konkurencja) co nas pod tym względem odróżnia od USA.  To jest też szkodliwe pod względem który może nie być oczywisty na dzień dzisiejszy a może ujawnić się po zdaniu przez „naczelnika” Kaczyńskiego władzy. Jakby nie patrzeć „naczelnik” co by o nim nie mówić w pewnym sensie trzyma w ryzach swój obóz mimo że nawet teraz są symptomy tak zwanej walki o stołki  między frakcjami.

W konstrukcji czysto kulturowej państwu według  PiS blisko do czasów konstrukcji multikulturalnych minionych wieków których zmodernizowanym dzieckiem jawią się obecnie USA. Stąd też bliskość kulturowa konserwatywnej części USA i konserwatywnej części polskiego społeczeństwa odwołującej się do nieskażonego zachodnią ideologią nacjonalizmu integralnego a odwołującego się wprost do nacjonalizmu politycznego.  Tal w byłym imperium Austrowęgierskim jak i we wczesnym okresie Rzeczpospolitej Obojga Narodów (do czasów Zygmunta II Wazy) jak i Imperium Osmańskiego istniała pełna wolność kulturowo-religijna ograniczona tylko tym , że tak w imperium Habsburgów jak i w I Rzeczpospolitej władcą lub ważnym dostojnikiem państwowym nie mógł być niekatolik tak w imperium Ottomańskim nie mógł być wyznawca innej religii niż Islam. Ale tak na terenie imperium tureckiego kwitła i zachowała się kultura i wiara Greków , Żydów , Koptów z Egiptu (chrześcijanie) , Ormian , Bułgarów itd. , tak samo na terenach Habsburgów zachował się kościół prawosławny czy greko-katolicki na obszarach obecnej Rumuni czy Galicji tak i na terenie Rzeczpospolitej zachowały się religie wschodnie na kresach. To samo tyczy się narodowości. O ile w zachodniej Europie dokonał się prawie całkowity zanik mniejszych narodów przez asymilację o tyle po rozpadzie tych trzech wielkich państw tradycyjnego (nie w obecnym wydaniu) „Multi-kulti” pojawiło się zdrobnicowanie wielu narodów i państw. Jak widać nie wszystko co idzie z zachodu jest postępowe. Nacjonalizm integralny na pewno takim postępem nie był co skutkowało chociażby wyzwoleniem Turków z jarzma Ottomańskiego co skutkowało wprost rzezią Ormian w celu zachowania jedności narodowo-kulturalnej obecnego terenu Turcji. Tak też i podchodzi do tego elementu PiS , odwołując się do podstaw nacjonalizmu politycznego , a więc Polakiem czy obywatelem szerszego obszaru (jakkolwiek by go nazwać) jest osoba która się identyfikuje z danym (w tym wypadku określonym do terenu Polski acz marzeniem PiS  jest większy obszar) obszarem bez znaczenia pochodzenia. A więc dobrym Polakiem może być Niemiec czy Ukrainiec który pracuje i identyfikuje się z Polską a złym Polakiem albo po prostu obcym może być z urodzenia Polak który chciałby zmiany tradycji i kultury Polski. Naród polityczny bowiem nie tyczy się pochodzenia danej osoby a identyfikacji.  Dobrym przykładem może być tu Mickiewicz który nie da się ukryć że był patriotą w sensie rozumienia obszaru jako dawnej Rzeczpospolitej , był też Polskiem w sensie języka i kultury ale pisał Litwo ojczyzno moja będąc osobą narodowości Ruskiej (obecnie byłby to Białorusin). Blisko nam pod tym względem do USA stąd i bliskość światopoglądowa konserwatyzmu amerykańskiego i polskiego. To nie jest tak jak lewicujące zachodnie ale i nie tylko media , elity chcą nam wmówić. W Polsce nie było i nie ma miejsca na nacjonalizm integralny w swoich ohydnych formach utożsamiany z Hitlerem czy Mussolinim. Nawet w mrocznych czasach międzywojennych nacjonalizm integralny prezentowany chociażby przez sporą część ludzi popierających Dmowskiego nie przebił się skutecznie. Obecnie sięga poziomu 1% populacji Polski.

Opublikowano: 09.07.2017 20:14.
Autor: Bolbochan
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ponury myśliciel ;)

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • W Polsce nie ma takiego węgla jakiego potrzebuje Ukraina. Antracyt mieli na Donbasie. Potem albo...
  • Jeśli chodzi o Polskę pozaborową to wszystko zależało od tego z jakich zaborów dana osoba...
  • Każdy rząd który dopuści się ludobójstwa na własnym narodzie traci legitymację....

Tagi

Tematy w dziale